Anioł przed obiektywem
Pogoda ostatnimi czasy nas nie rozpieszcza, więc trzeba było wykorzystać okno pogodowe. Tak więc, gdy tylko pojawiła się okazja, wyskoczyliśmy nad włosieńskie stawy.
Długo zbieraliśmy się do wykonania sesji w tym stylu. Cel był prosty, ale jego osiągnięcie było nieco problematyczne. Anioł z pokaźnymi białymi skrzydłami oraz płonącym mieczem w dłoni? Pomysł fajny, ale jak to ogarnąć? Internety mówiły, że najłatwiej i najbezpieczniej będzie stworzyć płomienie w Photoshopie… Ale my nie idziemy na łatwiznę!
Pochłonęło to trochę przygotowań i przemyśleń, ale na szczęście na pomoc przyszła porada od Tomka z Art-show, który wsparł mnie swoją wiedzą i doświadczeniem. Dzięki niemu mieliśmy płomienie.
Dodatkowym elementem musiał być wianek. Tym razem musiał być subtelny i delikatny, a zarazem wyrazisty. To kolejny raz, w którym powstał własnoręcznie, według autorskiego projektu.
Sami zobaczcie, jak poszło Kindze podczas sesji i jaki jest tego efekt.
A jeśli masz swój pomysł lub chcesz mieć zdjęcia z wymarzonym motywem, wystarczy napisać. Najtrudniej jest zawsze zrobić ten pierwszy krok
Sesja firmowa
Zobacz również
Wiosenna sesja w mieście?
26 marca, 2026
Artyści w studiu
22 kwietnia, 2025